Dzisiaj chciałam Wam pokazać krótki tutorial z malowania T-shirtów.
Wydaje mi się, że wybrałam w miarę łatwy motyw do namalowania, czyli małego Cookie Monster-a ;)
Aby zacząć przygodę z malowaniem, należy wpierw zaopatrzyć się w potrzebne do tego akcesoria.
FARBY - do malowania koszulek używam farb akrylowych Artcreation, Amserdam i rzadko nowe farby na rynku o nazwie Renesans Akryl, które są bardzo zachwalane przez studentów ASP. Dla mnie jednak nie są to farby dobrej jakości i moim zdaniem nie nadają się do malowania koszulek, ponieważ mają one styczność z detergentami, prane są w pralce i niestety takiego testu wytrzymałości te farby nie przeszły. Natomiast Artcreation i Amserdam są farbami rewelacyjnie sprawdzającymi się podczas malowania na tekstyliach. Można również użyć farb stricte do tekstyliów np. firmy Fevicryl. Farby są dobre, ale po namalowaniu motywu na tkaninie trzeba ją kilkakrotnie zaprasować żelazkiem, po czym otrzymujemy efekt prasowanki, jakie były modne w latach 90' :))
Fevicryl
Amsterdam Acrylic
Renesans Acrylic
Artcreation
Fevicryl
Amsterdam Acrylic
Renesans Acrylic
Artcreation
KOSZULKI - Bardzo ważną rzeczą jest również jakość bawełny, ponieważ też rzutuje na żywotność koszulek ręcznie malowanych. Moje T-shirty są z wysokogatunkowej bawełny o nie niższej gramaturze niż 185g/m2. Co to takiego ta gramatura? Po tym można poznać jakość koszulek. Każda koszulka mająca 120g/m2 i poniżej jest niskiej jakość bawełny. W jednym z molochów kupiłam T-shirta mającego ok 40g/m2 bawełny i była prawie przeźroczysta. Żywotność takich koszulek nie przekracza więcej, niż 5 prań w temperaturze 40*C! Więc szkoda Waszej pracy. Nie piszę tego, żeby zachwalać swoje koszulki, ale po to, abyście umieli rozpoznać gatunek bawełny kupując ubrania lub koszulki ręcznie malowane od innych twórców. Jeżeli nie ma informacji na metce, to sprzedawca jest zobowiązany udzielić Wam pełnej informacji o gatunku bawełny, z której uszyta jest koszulka, bluza, body, itp. itd.
Unikajcie malowania na tworzywie sztucznym. Farba może i ładnie integruje się z materiałem (choć nie zawsze), ale jest rozciągliwy i prędzej, czy później malunek popęka. Podobnie bawełniane z domieszką syntetyku. Aby porządnie utrwalić, proponuję pokryć malunek medium do tekstyliów o którym co nieco napisałam na końcu tutoriala.
Unikajcie malowania na tworzywie sztucznym. Farba może i ładnie integruje się z materiałem (choć nie zawsze), ale jest rozciągliwy i prędzej, czy później malunek popęka. Podobnie bawełniane z domieszką syntetyku. Aby porządnie utrwalić, proponuję pokryć malunek medium do tekstyliów o którym co nieco napisałam na końcu tutoriala.
PĘDZLE - rzeczywiście trzeba wypróbować wszystkie dostępne na rynku, żeby zaprzyjaźnić się z którąś firmą, bo każdy artysta ma swoje ulubione pędzle i tutaj już dopasowuje się indywidualnie do potrzeb. Nawet takich błahych, jak jego kształt ;) Są pędzle do farb olejnych, akrylowych, akwarelowych i do mediów. Moje potrzeby w 100% zaspakaja firma Kolibri. Są to pędzle dobrej jakości z naturalnego włosia i suną po materiale, jakby same chciały malować ;)
MEDIA - gotową koszulkę zamalowuję specjalnym medium do tekstyliów. Ten, który posiadam ma dwa zastosowania. Może służyć, jako klej do Decoupage na tekstyliach albo lakier wykończeniowy malunku. Warto zaopatrzyć się w takie medium, bo w niektórych sytuacjach ratuje naszą pracę i po zaprasowaniu można prac koszulkę w pralce wg zaleceń producenta :)
Medium do tekstyliów
DODATKOWO - będą potrzebne chusteczki, aby móc wytrzeć pędzel, ponieważ podczas malowania tekstyliów, czym mniej wody, tym lepiej. Spodek lub podstawka, może być jakieś wieczko plastikowe, byłe koloru białego, bo wtedy jest przejrzystość kolorów i ich nie przekłamuje, co jest ważne podczas mieszania. No i oczywiście ołówek miękki (6b - 9b), gumka najlepiej chlebowa i marker do tekstyliów.
Tutaj zaznaczyłam już mocniej kontury i zaczęłam nakładać niebieską farbę.
Zaczęłam nakładać delikatne cienie, ale można zrobić motyw jednolity i nie ma konieczności bawić się w cieniowanie.
A tak wygląda końcowy efekt :)
Pamiętajcie, że to są koszulki ręcznie malowane, więc nigdy nie będą wyglądać, jak sitodruk i mają tak nie wyglądać! :)) Zawsze będą widoczne pociągnięcia pędzla i nawet, jak spłynie Wam gdzieś farba, czy wyjedziecie poza kontur, to nie przejmujcie się tym, bo wtedy widać, że malował to od podstaw człowiek wkładając w swoją pracę ogrom serca, a nie nic warta maszyna!
Pamiętajcie, że to są koszulki ręcznie malowane, więc nigdy nie będą wyglądać, jak sitodruk i mają tak nie wyglądać! :)) Zawsze będą widoczne pociągnięcia pędzla i nawet, jak spłynie Wam gdzieś farba, czy wyjedziecie poza kontur, to nie przejmujcie się tym, bo wtedy widać, że malował to od podstaw człowiek wkładając w swoją pracę ogrom serca, a nie nic warta maszyna!
Jeżeli o czymś zapomniałam, to wielkie sorry, ale jest to pierwszy tutorial w moim życiu i tak naprawdę nie miałam pojęcia jak go przygotować. Mimo tego, mam nadzieję, że udało mi się coś Wam podpowiedzieć i komuś się ten wpis przyda, a z biegiem czasu mój skill blogowy będzie rosnąć i przygotuję już konkretnego tutoriala ;)
Pozdrawiam i udanej zabawy!




Bardzo dobry wpis :)
OdpowiedzUsuńDzięki! :)
OdpowiedzUsuń